piątek, 24 czerwca 2016

Skin79 Crystal Peeling Gel 100 ml


O produkcie:

Delikatny i wyjątkowo skuteczny peeling w żelu do wszystkich rodzajów cery.
Łagodnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka
przygotowując skórę do absorbcji wilgoci.
Daje uczucie miękkości pozostawiając skórę niezwykle gładką.

więcej o kosmetyku ---> KLIKNIJ TUTAJ <---

Moja recenzja:


Peeling zakupiłam ponad 3 tygodnie temu łącznie z żelem do mycia twarzy pearl luminate, o którym możecie przeczytać tutaj : KLIK

Jest to delikatniejsza forma oczyszczania twarzy, przeznaczona głównie dla osób mających problemową cerę ( wrażliwa, skłonna do podrażnień) lub po prostu nie gustują w mocnych "zdzierakach" i spokojnie wystarczy im podstawowe, ale równie skuteczne złuszczenie.
*wszystkie osoby, które szukają mocniejszego peelingu polecam Honey Sugar --> KLIK <--


Zaletą tego peelingu jest jego żelowa konsystencja, która nie jest klejąca, można więc wykonać dokładny masaż do momentu złuszczania się żelu. ( po ok. 2 minutach żel zacznie się rolować wtedy wykonuję mocniejszy masaż zwracając szczególną uwagę na nos i czoło ). 




Peeling ma delikatny lekko słodkawy morski zapach ( wyczuwam także jabłuszko ), który jest bardzo przyjemny i niedrażniący. Po wykonaniu masażu i spłukaniu produktu oraz osuszeniu twarzy ręcznikiem wyraźnie czuję, że moja cera została dokładnie oczyszczona i co najważniejsze nawilżona. Nie ma uczucia "ściągnięcia", twarz jest aksamitna w dotyku, a koloryt wyrównany. Peeling delikatnie rozjaśnia cerę. 

Ile peelingu wystarczy nałożyć na jedną aplikację?
Wystarczy wielkość orzecha laskowego, aby dokładnie oczyścić całą twarz ( omijając oczy i usta ) 


Peeling wykonuję 2 razy w tygodniu o różnych porach w zależności od ilości czasu i chęci :)

Skład:

Water, PEG-8, Alcohol Denat., Cellulose, Butylene Glycol, Arginine,
Trehalose, Sodium Hyaluronate,
Glycereth-26, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Panax Ginseng Root Exreact,
Carica Papaya (papaya) Fruit Extract, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sutilains,
Carbomer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Fragrance


Mimo zawartości alkohol denat w składzie, nie zaobserwowałam wysuszenia twarzy czy reakcji alergicznej, wręcz przeciwnie cera jest miękka i wygładzona. 

Plusy produktu:
- rozjaśnia, wygładza 
- wydajny
- przyjemna nieklejąca konsystencja
- wyrównuje koloryt skóry
- delikatny, ale skuteczny ( osoby z cerą wrażliwą nie powinny mieć reakcji alergicznej )
- przyjemny zapach 
- wygodna w użyciu tubka 
- bardzo dobre oczyszczenie cery 

Minusy produktu:
- brak 

Jestem bardzo zadowolona z tego peelingu. Jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że wybrałam go zupełnie przypadkowo i trafiłam w dziesiątkę :) 

Moja ocena : 5/5
Cena produktu: 70zł ( obecnie trwa promocja , peeling kosztuje 49zł ) 

Peeling kupicie w linku poniżej :

Skin79 Crystal Peeling Gel 100 ml

środa, 15 czerwca 2016

Tonymoly Petit Bunny Gloss Bar Błyszczyk do ust 04 Juicy Cherry

Opis produktu:

Błyszczyk do ust w formie sztyftu. Nawilża i wygładza, chroni usta przed niekorzystnymi czynnikami środowiska zewnetrznego. Dzięki zawartości witaminy E produkt odżywia spierzchnięte usta sprawiając, że wyglądają zdrowo i kusząco. Daje efekt naturalnych, lekko błyszczących i pieknie podkreślonych ust.

Moja recenzja:



Swój błyszczyk zakupiłam w Sephorze w cenie 29zł , ale jeśli chcecie zaoszczędzić lub kupić dwa kolory w tej cenie zachęcam do zakupów na ebay.pl gdzie błyszczyki można kupić już od 16zł z bezpłatną dostawą do Polski ( czas oczekiwania ok 16 dni roboczych ). 



Po powrocie z zakupów do domu rozpakowałam króliczka i mogłam śmiało powiedzieć 안녕 mojemu nowemu przyjacielowi:)



Nasz mały kolega może nie ma zbyt radosnej miny ( przypomina raczej zwierzaka znudzonego życiem ), ale spełnia swoje zadanie znakomicie! Usta są nawilżone i miękkie przez wiele godzin, a kolor i połysk utrzymują się do 2h, po czym nasz lip gloss delikatnie zanika pozostawiając usta nadal pięknie nawilżone, bez brzydkich śladów ( białe ślady lub plamki ; pozostałości po błyszczyku ). Można więc po dwóch godzinach użyć go ponownie aby poprawić kolor. 

Kliknij aby powiększyć

Błyszczyk jest mały i poręczny. Zmieści się w każdej torebce nawet tej najmniejszej. Obrażony królik wędrował już ze mną do Warszawy na "Korea Festival" w bagażu podręcznym i zniósł podróż bardzo dobrze ㅋㅋㅋㅋ




Zrobione przeze mnie zdjęcia Petite Bunny Gloss Bar idealnie odwzorowują jego kolor i połysk. Zdecydowanie jeden z lepszych błyszczyków/ pomadek jakie miałam okazję stosować. 


Plusy produktu :

- bardzo dobrze nawilża
- odżywia usta
- pozostaje na ustach do 2h 
- nie wysusza się na ustach
- duża paleta kolorów ( w sephorze obecnie dostępny tylko odcień 04 )
- piękne opakowanie 
- delikatny wiśniowy zapach i smak 
- piękny i kuszący połysk 


Minusy produktu:
- wadliwy mechanizm pomadki *

* jakiś czas temu zanim zakupiłam błyszczyk oglądałam recenzję jednej z vlogerek. Wypowiadała się , że błyszczyk ma jedną wadę. Nie chowa się po wysunięciu i trzeba go "wpychać" z powrotem palcem, co nie jest higieniczne. Po zakupie gloss bar zastanawiałam się o co tak naprawdę chodziło vlogerce. Moja pomadka ładnie się wysuwa i wsuwa. Niestety po 2 tygodniach stosowania mechanizm faktycznie się zepsuł i teraz mogę jedynie wysunąć pomadkę, ale aby wsunąć ją z powrotem muszę już użyć palca :( 


Myślę, że nie poprzestanę na jednym kolorze i jeszcze kiedyś skuszę się na inne odcienie. Ciekawostką jest, że każdy króliczy błyszczyk ma inną buźkę :) Od smutnych po radosne co jest dodatkową atrakcją wizualną. 

zdjęcie zaczerpnięte z internetu 

Moja ocena 4/5 ( minus za psujący się mechanizm )


Błyszczyk kupicie na sephora.pl lub ebay.pl 

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Korea Festival 2016 Warszawa 11.06 My Beauty Korea, krótka relacja z wizyty :)


11 czerwca 2016 odbył się w Warszawie piąty "Korea Festival". Nie mogło zabraknąć na nim mojej osoby. 2 tygodnie przed imprezą wykupiłam bilety lotnicze ( najszybciej i najtaniej ok. 30zł w jedną stronę ) i z niecierpliwością oczekiwałam dnia festiwalu.



Cała impreza zaczynała się o 11:00, ale już od 10:00 stoiska kosmetyczne zapraszały do odwiedzin i zakupów.



Na festiwalu można było nabyć kosmetyki marek : Missha, Mizon, It's skin 




Festiwal odbywał się w Parku Agrykola ( wejście od strony Myśliwieckiej ). Jako, że nie znałam zbyt dobrze Warszawy weszłam do parku prosto z tramwaju od ulicy Aleje Ujazdowskie. 



Nie wiedząc, w którą stronę się kierować, razem ze znajomą, która wybrała się ze mną na festiwal błądziłyśmy po parku ok 40 min zanim dotarłyśmy do miejsca wydarzenia. Brakowało więc baneru lub strzałki kierującej na festiwal, dla osób, które szły właśnie od przystanku tramwajowego: Trasa Łazienkowska. 


Na Korea Festival można było zapoznać się z kuchnią Koreańską ( był darmowy poczęstunek, a dla większych smakoszy stoiska gdzie można było kupić pełne porcje w przyzwoitych cenach ). Na miejscu znajdowały się także sklepiki ze słodyczami, alkoholem i przekąskami prosto z Korei, na których można było kupić ciastka ryżowe, soju, wino ryżowe czy piwo Hite. 


Poza kulinarnymi atrakcjami przewidziano także atrakcje dla dzieci : gry na instrumentach koreańskich, wykonanie własnego lampionu lub wahlarza, a także przejażdżka na symulatorze auta wyścigowego. 

Na festiwalu znalazły się także stoiska z pamiątkami dla fanów K-popu i nie tylko. 


Ja polubiłam trzy stoiska, przy których zatrzymałam się na dłużej : kaligrafia, mierzenie hanboka oraz stoisko wydawnictwa Kwiaty Orientu, na którym stacjonowała pani Anna Sawińska autorka książek " Za ręke z Koreańczykiem" oraz " W Korei- Zbiór Esejów ". 


Na stoisku "mierzenie hanboka" spełniłam jedno z mniejszych marzeń i w końcu poczułam się jak jedna z księżniczek Joseon. 





Obok znajdowało się stoisko z Kaligrafią gdzie można było wybrać wzór przenoszony sprawnie na papirus. Później wystarczyło podać swoje imię , które zapisywane było w języku Koreańskim przez bardzo sympatyczne osoby. 
Całe stoisko emanowało pozytywną energią, nic dziwnego, że ustawiały się do niego takie kolejki. 



Miałam także okazję poznać niesamowite osoby, wspomnianą wcześniej panią Annę Sawińską oraz małżeństwo Małgorzatę Kalicińską oraz Vlada Millera, które właśnie wydało swoją książkę o życiu w Ulsan ( Korea Południowa oczami Ekspata ). Niesamowicie ciepłe osoby, które chętnie dzieliły się wrażeniami pobytu w Korei Południowej. Dziękuje im ciepło za możliwość spotkania i krótkiej rozmowy. Więcej o książkach w osobnych postach, które powstaną po ich przeczytaniu. 


Poza licznymi atrakcjami na scenie głównej i wszystkich stoiskach, na całym festiwalu panowała niesamowita atmosfera. Być i przeżyć tą integrację kulturową to naprawdę wspaniałe uczucie. Chciałam tam zostać aby czas nie biegł już dalej...pokochałam ten maleńki świat , w którym czułam się sobą, czułam że oddycham i zapełniam swoją pustkę w sercu.


Czas powrotu do Wrocławia był dla mnie bardzo ciężki. Smutek rozstania z "Koreańską bajką"malował się na mojej twarzy do końca dnia. 


Za rok wracam na festiwal na pewno. Tym razem zostanę na dłużej aby zostać od początku do końca i móc nacieszyć się każdą sekundą spędzoną wśród tylu niesamowitych i przyjaznych ludzi. 


Dziękuję!
Monika
My Beauty Korea 

Obejrzycie koniecznie mój krótki filmik z imprezy :)




środa, 8 czerwca 2016

SKIN79 Pearl Luminate Brilliant Deep Cleanser - Żel do mycia twarzy


Opis produktu: 

Perłowe rozświetlenie połączone z głębokim nawilżeniem, to wszystko znajdziemy w najnowszym,
luksusowym żelu oczyszczającym z wyciągiem z pereł AKOYA.
Linia Pearl Luminate zapewnia efekt rozjaśnienia skóry, daje natychmiastowe uczucie nawilżenia,
wyciąg z pereł silnie regeneruje skórę, a także daje przyjemne uczucie gładkości.
W bardzo bogatej formule mieści się aż 50 naturalnych składników, w tym ekstrakty i oleje z kokosa, kamelii, pomarańczy, ryżu, sezamu, eukaliptusa, migdała i wiele innych...
więcej o produkcie na stronie SKIN79

Pojemność : 100ml

Moja recenzja:

Jakiś czas temu poszukiwałam wszystkich produktów do pielęgnacji twarzy ( olejek, żel, peeling, toner, krem, maseczki ). Jako, że dopiero robię duży krok ku azjatyckiej pielęgnacji poszukiwałam czegoś co przekona mnie, że moje ciężko zarobione pieniądze nie zostaną wyrzucone w błoto. 


Na specjalnej grupie społeczności facebook poświęconej azjatyckim kosmetykom polecono mi właśnie ten żel. Co mnie przekonało ? Zależało mi aby po umyciu twarzy nie czuć efektu "ściągania" oraz mieć pewność, że dokładnie oczyściłam i nawilżyłam cerę przed następnym krokiem pielęgnacyjnym. Po opisie produktu wydawało się, że wszystkie moje warunki zostaną spełnione. 

Kiedy przyszedł mój zamówiony żel pierwsze na co zwróciłam uwagę to innowacyjne i piękne opakowanie. Buteleczka z aplikatorem została tak pomysłowo zrobiona, że jestem pewna iż kosmetyk się nie zmarnuje ( żel jest wyciskany aplikatorem od góry, a od dołu specjalna nakładka wypycha go ku górze ) Dodatkowo żel został ozdobiony liczną ilością perełek ( kuleczki nasączone w środku olejkami ), które po naciśnięciu pompki zwykle wypadają już przecięte i bardzo dokładnie rozprowadzają się na całej twarzy. W kontakcie z wodą powolutku się rozpływają. 


Perełki lekko połyskują, ale kiedy aplikujemy żel na twarz "brokat" znika, także możecie być pewni, że wasza cera nie będzie iskrzeć jak Edward w filmie Zmierzch. 


Żel jest bardzo wydajny ( aby oczyścić cerę wystarczy jedna aplikacja do max dwóch przy użyciu pompki ). Używam go rano i wieczorem myjąc nim całą twarz ( również oczy i usta ). 


Mój sposób użycia: 

Na suchą twarz aplikuję żel i dokładnie rozprowadzam wykonując delikatny masaż. Opłukuje ręce wodą i ponownie delikatnie masuję twarz ( jeśli zmywam makijaż z oczu i ust zwracam większą uwagę aby dokładnie zmyć tusz z rzęs ). Na koniec nalewam wody do dłoni i dokładnie zmywam cały produkt. To chyba moja ulubiona część, ponieważ kiedy woda spłukuje żel z mojej twarzy mam wrażenie jakbym włożyła ją do jacuzzi ( rozdrobione perełki w kontakcie ze spienioną wodą w moich dłoniach dają lekki efekt hydromasażu ) 


Po osuszeniu twarzy ręczniczkiem mogę się cieszyć idealnie miękką skórą, która jest naprawdę dobrze oczyszczona ( strefa T nie świeci ), a co najważniejsze nie jest podrażniona . Żel mimo dogłębnego oczyszczenia cery nie uczula i nie szczypie w oczy. Dokładnie usuwa resztki makijażu ( krem bb i tusz do rzęs ). Obietnice producenta są zapewnione. 



Myślę, że w tym wypadku bardzo ciężko będzie mnie namówić na zmianę żelu i przetestowanie czegoś nowego, bo jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona. Mimo wysokiej ceny uważam, że warto wydać 100zł na produkt, który z całą pewnością stanie się waszym ulubieńcem!


Plusy produktu:
- piękny zapach ( połączenie morskich nut z delikatną kwaskowością ) 
- duża ilość naturalnych ektraktów i olejków 
- dokładnie oczyszcza nie powodując "ściągania"
- twarz aksamitna w dotyku i rozjaśniona
- brak reakcji alergicznych
- można nim myć oczy i usta 
- rewelacyjne i praktyczne opakowanie
- perełki z olejkami ( nie ma nic lepszego ) 

Minusy produktu:
- trzeba się przygotować na wydatek rzędu 100-130zł 


Od siebie mogę naprawdę polecić ten żel. Nie żałuję, że zdecydowałam się właśnie na niego( rozważałam jeszcze zakup pianki ). Myślę, że każda osoba, która go zastosuje ( również mężczyźni ) będzie zadowolona z efektów miękkiej i oczyszczonej cery każdego dnia. 


Moja ocena : 5+/5 




Produkt kupicie w sklepie SKIN79, link poniżej