piątek, 14 lipca 2017

INNISFREE Orchid Intense Creeam vs. INNISFREE The Green Tea Seed Cream


The Green Tea Seed Cream :

Świeży krem z zielonej herbaty i jej nasion zaprojektowany dla głębokiego nawilżenia i odżywienia Twojej skóry. Zawiera aminokwasy i minerały dbające o odpowiedni poziom nawilżenia Twojej skóry. Olej z nasion zielonej herbaty tworzy naturalną barierę, aby nawilżenie utrzymywało się dłużej.
50ml

Orchid Intense Creeam :

Unikatowa substancja czynna pochodząca ze storczyka z wyspy Jeju zapewnia niesamowite wygładzenie suchej skóry, dzięki zawartości swoich wybitnych przeciwutleniaczy.
Super odżywczy krem o działaniu przeciwstarzeniowym przekazuje witalność storczyków redukując zmarszczki, przywracając elastyczność, korygując koloryt i strukturę skóry oraz nawilżając.
Wyjątkowy antyoksydant, Orchidelixir ™ wraz z zawartością składników aktywnych karmi zmęczoną skórę i pomaga w walce z oznakami starzenia, aby przywrócić skórze jej naturalny i zdrowy wygląd.
50ml

Moja recenzja:

Kremy Innisfree są bardzo znane w Korei. Na każdym rogu w Seulu da się zauważyć firmowe logo sklepu stacjonarnego, w którym urocze panie zapraszają do zakupu naturalnych kosmetyków z wyspy Jeju. 

To chyba jedyny sklep, który obdarowywał mnie dużą ilością próbek i puff do cushion przy każdym zakupie, kiedy odwiedziłam Seul. 

Osoby pracujące w sklepach tej firmy robiły na mnie zawsze pozytywne wrażenie. Miałam wrażenie, że wchodzę do ekologicznego i pięknego miejsca, aż chciało się robić zakupy.


Zdjęcie zaczerpnięte z internetu
W grudniu ubiegłego roku będąc w Korei zdecydowałam się na zakup cushion, kremu Green Tea i serum z tej serii , a także pianki do mycia twarzy. 

Green Tea Seed stosuję już drugie opakowanie. To kupione w Korei skończyło mi się na przełomie marca-kwietnia. 

Sam krem jest dla mnie idealnie dobrany. Konsystencja lekko wodnista, jednak nie lejąca i nie za gęsta. Szybko się wchłania pozostawiając delikatne uczucie odświeżenia. Zapach zielonej herbaty nie jest mdły ani zbyt mocny. 



Świetnie sprawdza się jako baza pod podkład czy bb. Perfekcyjnie nawilża moją cerę, ale nie zapycha i nie powoduje uczucia lepkości. Szybko się wchłania i wygładza twarz. Idealnie nada się dla osób z cerą tłustą, mieszaną i normalną jak również odwodnioną. 



Razem z serum tej samej gamy działa cuda. Skóra jest nawilżona, odżywiona i delikatnie rozjaśniona. Obecnie mój hit wśród kremów do twarzy. 



Krem Orchid Intense zakupiłam na ebay.pl w kwietniu b.r u sprawdzonego sprzedawcy oryginalnych kosmetyków z Korei. Poszukiwałam kremu na noc, który nieco bardziej nawilży moją cerę podczas snu i nieco urozmaici moją pielęgnacje o nową gamę. 



Storczykowy krem ma dużo bogatszą konsystencję, jest gęstszy i wolniej się wchłania. Czuć, że faktycznie mocno odżywia skórę, jednak w moim wypadku źle dobrałam krem do mojego typu cery.
Mimo, że stosowałam go jedynie na noc, dla mojej mieszanej cery był ciut za mocny i zapychał mi pory. 

Krem jest naprawdę dobry, ma bogaty odżywczy skład i przyjemnie satynową konsystencję oraz delikatny sotrczykowy zapach. Będzie odpowiedni dla osób z cerą suchą i normalną. U reszty po prostu się nie sprawdzi i będzie zbyt ciężki.



Kremy firmy Innisfree są wydajne ( przy używaniu dwa razy dziennie green tea starczył na ok. 4 miesiące ) i mają przyjemne opakowania, bez udziwnień. Polubiłam się w szczególności z gamą Green Tea i myślę, że raczej jej nie zmienię zostając przy green tea seed na dzień, a poszukując jeszcze odpowiedniego kompana na noc innej marki. 



Krem Green Tea Seed można kupić na ebay.pl u sprawdzonego sprzedawcy : roseroseshop w cenie ok 70zł 

Krem Orchid w cenie ok 100zł 

Moja ocena:

INNISFREE Orchid Intense Creeam  4/5

INNISFREE The Green Tea Seed Cream  5/5

sobota, 24 czerwca 2017

HERA NEW UV MIST CUSHION ULTRA MOISTURE SPF34/PA++ ROSE VANILLA 17


Informacje o produkcie:

Intensywnie nawilżający, odżywczy cushion, zapewnia długotrwałe nawilżenie na skórze.
Wzmocniony długotrwały efekt nawilżający.
Wosk utrzymuje składniki nawilżające stabilizowane technologią nawilżania i zapewnia długotrwały efekt nawilżający. Zawiera wyciąg z fasoli szparagowej rosnącej na jałowym gruncie, aby pomóc skórze w uzyskaniu elastyczności i nadać cerze niesamowitą miękkość.




Cushion jest dostępny w czterech odcieniach, ja wybrałam odcień 17- Rose Vanilla.


Opakowanie jest dużo większe od cushion Innisfree jaki również używam. 



Napis HERA na górnym wieczku opakowania jest osadzony w ciekawy sposób. Wygląda jakby wisiał nad całym tłem, co daje lekki efekt 3D. Cushion otwieramy poprzez naciśnięcie specjalnego guzika na dole opakowania .


Delikatny puff ( gąbeczka ) z napisem HERA jest antybakteryjny i higieniczny. Nie przyczepiają się do niego cząsteczki kurzu. Puff jest bardzo delikatny i doskonale nakłada cushion pokrywając całą twarz równomiernie, bez powstawanie grudek. W porównaniu go gąbeczki marki Innisfree wypada dużo, dużo lepiej. 

Sam cushion jest bardzo dokładnie zabezpieczony. Nie ma mowy o wylaniu produktu co miało już miejsce w kilku produktach jakie testowałam. Można więc śmiało pakować go do wakacyjnej kosmetyczki, czy torebki nie obawiając się rozlania. 

Cushion kupiłam w sklepie jolse.com . HERA jest marką z wyższej półki, która w samym Seulu ma jedynie kilka sklepów stacjonarnych, w nieco bogatszych dzielnicach. Za cushion zapłaciłam niemało, ponieważ na nasze PLN wyszło 185zł. W samej Korei koszt tego produktu to okolice 150zł. 
W tej cenie mogłabym kupić 2-3 inne podkłady w kompakcie, lecz jeśli mam patrzeć na jakość i trwałość w kwesti kompaktów , wolę kupić jeden, a porządny. 


Cushion jest niesamowicie delikatny i pachnący, po nałożeniu na twarz skóra jest miękka i nawilżona. Uwielbiam to uczucie ! Dokładnie wygładza i lekko rozświetla twarz ( efekt pół-mat ). Nadaje się do każdej cery. 

Sam odcień wybierałam bardzo długo. Jako, że nie miałam okazji zapoznać się z nimi w Seulu, bo wtedy nie wiedziałam, że zdeycduję się na HERĘ, musiałam strzelać w ciemno.
Wybrałam odcień ROSE VANILLA , ponieważ obawiałam się, że 13 będzie dla mnie zbyt żółta i za jasna. Mimo, że jestem dosyć blada , w związku z okresem wakacji i słońcem zdecydowałam się na nieco cieplejszy odcień wchodzący delikatnie w pudrowy róż, który obecnie do mojej muśniętej słoneczkiem twarzy pasuje idealnie.

Mój typ cery : mieszana 

Cushion świetnie sobie radzi z nawilżeniem przesuszonych partii na twarzy, jak również ze zmatowieniem strefy T. 




Cushion idealnie stapia się z cerą dając naturalny efekt, z początku bałam się , że będzie bardziej kryjący od LANEIGE, a nie chciałam mieć efektu lekkiej maski na twarzy ( zapoznałam się właśnie z z takimi opiniami w internecie ) przypomnę , że zamówiłam wcześniej cushion LANEGIE ale koniec końców paczka z Korei do mnie nie dotarła i sprzedawca zwrócił pieniądze. Pomyslałam, że to znak, żeby nie kupować go ponownie i postanowiłam kupić HERĘ.

HERA nie jest jednak mocno kryjąca, delikatnie wygładzi cerę, ale nie ma zbyt mocnego efektu krycia. Jej zadaniem jest nawilżyć twarz, lekko zmatowić i wygładzić. Jeśli szukacie cushion z dużo lepszym efektem krycia polecam serię THE FACE SHOP i cushion, który niedawno recenzowałam. 

Ciekawa uwaga : Cushion bardzo dobrze trzyma się na twarzy, nawet podczas ciepłych dni kiedy rozmawiamy przez telefon, nie pozostawia śladów na ekranie naszego smartphona.


Plusy produktu :
- świetna antybakteryjna gąbeczka "puff"
- piękne opakowanie
- ważność : 12 miesięcy od otwarcia 
- trwałość do 12h 
- można trzymać w temperaturach od 10-30 stopni celcjusza 
- wydajny 
- głębokie nawilżenie i odżywienie skóry
- nie daje efektu "błyszczącej twarzy " co w moim wypadku jest jak najbardziej na plus 
- nadaje lekki naturalny półmat 
- kwiatowy zapach 
- w opakowaniu zapasowy hermetycznie zapakowany refill

Minusy:
- brak 

Cushion jest naprawdę wydajny. Stosuję go od marca i jeszcze mam połowę produktu + zapasowy REFILL. Jedyną jego wadą jest cena. Nie każdy pozwoli sobie na wydanie niemal 200zł na podkład w kompakcie. Jednak mimo wszystko jest warty swojej ceny i doskonale spełnia wszystkie obietnice producenta. 


Z pewnością zabieram go ze sobą na wakacje , ale dokupię jeszcze piankę SPF50 dla lepszej ochrony , ponieważ filtr SPF34 , który zawiera sam cushion jest zbyt słaby, kiedy jedzie się do ciepłych krajów lub przebywa się dłużej niż 4 godziny na pełnym słońcu bez kapelusza. 

nałożony podkład HERA odcień 17 + tusz do rzęs ( bez korektora, bazy i pomadki )

Moja ocena : 5/5 
Produkt możecie kupić na ebay.pl jednak polecam zakup w sklepie jolse.com aby mieć pewność, że kupujecie oryginał ( wydając taką kwotę ). 

AKTUALIZACJA:

DODANE ZDJĘCIA BEZ MAKIJAŻU ORAZ PO NAŁOŻENIU HERY CUSHION

Kliknij aby powiększyć