piątek, 15 września 2017

INNISFREE No Sebum Blur Primer


* Ze względu na obecny stan mojego zdrowia, posty z recenzjami będą ukazywać się co 3-4 tygodnie. 


Opis produktu:

No Sebum Blur Primer to wygładzająco-rozświetlająca baza pod makijaż zapewniająca efekt "rozmycia" ujednolicając wszystkie nierówności cery spowodowane zmarszczkami czy rozszerzonymi porami. Produkt zarówno oczyszcza jak i wygładza teksturę skóry przez co twarz jest idealnie przygotowana na nałożenie makijażu.

Pojemność 25ml

Zużyć w ciągu 18 miesięcy

Moja recenzja:

Bazę "no sebum" od Innisfree kupiłam rok temu na ebay.pl u sprzedawcy roseroseshop. Obecnie bardzo ciężko ją dostać. Podejrzewam, że firma zmienia opakowanie, ponieważ w większości internetowych sklepów ma status "sold out", a na ebayu jest dostępna u trzech mało znanych sprzedawców. 

Primer powoli się kończy :( Myślałam, że nie będzie kłopotu z zamówienie go na jolse.com , ale jest już wyprzedany. Poczekam jeszcze kilka tygodni jeśli nie pojawi się w ofercie będę szukać godnego zastępcy z innej firmy. 


Sama konsystencja primera jest bardzo aksamitna w dotyku , po aplikacji natychmiast się wchłania pozostawiając cerę miękką i wygładzoną. Znacznie lepiej radzi sobie z kryciem od recenzowanego przeze mnie primera marki SKINFOOD, którego również bardzo lubię - Kliknij TUTAJ, aby zobaczyć moją opinię. Kolejną różnicą od ocenianego już pore mazing jest trwałość blur primer. Moja cera, a w szczególności strefa "T" jest wygładzona i zmatowiona do samego wieczora ( w połączeniu z cushion marki HERA lub LANEIGE ). Baza Innisfree doskonale radzi sobie z nadmiarem sebum i kryje rozszerzone pory. 


Według mnie zapach jest ciężki do określenia. W składzie znajduje się między innymi mięta, sól mineralna, wyciąg z zielonej herbaty, orchidea, opuncja i ekstrakt z cytrusów. Po nałożeniu bazy na twarz wyczuwam lekką nutę zaparzonej zielonej herbaty, która po upływie 2-3 minut całkowicie ulatuje. Odcień primera jest cielisty,  po aplikacji scala się z kolorytem mojej cery, nie pozostawiając ciemniejszych plam, także będzie idealny dla każdej karnacji. 

Primera używam po wykonaniu wszystkich kroków pielęgnacji, czyli po umyciu twarzy, użyciu tonika, esencji, serum i kremu. Po aplikacji bazy nakładam cushion. 

Plusy produktu :

- mocne krycie i wygładzenie 
- aksamitna konsystencja
- nie klei się
- stapia się z kolorytem cery
- nie roluje się, nie wysusza cery
- wystarcza na ok rok, przy codziennym stosowaniu 
- niweluje efekt "świecenia", w miejscach najmocniej przetłuszczonych np. strefa T 

Minusy produktu:
- brak 

Skład: CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CYCLOHEXASILOXANE, SILICA, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, MICA (CI 77019), DIMETHICONE/PEG-10/15 CROSSPOLYMER, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), POLYMETHYL METHACRYLATE, IRON OXIDES (CI 77492), IRON OXIDES (CI 77491), MINERAL SALTS, MENTHA ARVENSIS LEAF EXTRACT, IRON OXIDES (CI 77499), WATER, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, PROPANEDIOL, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, CITRUS UNSHIU PEEL EXTRACT, OPUNTIA COCCINELLIFERA FRUIT EXTRACT, ORCHID EXTRACT, CAMELLIA JAPONICA LEAF EXTRACT, DIOSPYROS KAKI FRUIT EXTRACT, 1,2-HEXANEDIOL, FRAGRANCE


Baza INNISFREE jest jednym z lepszych produktów jakie wpadły mi w ręce. Mimo wszystko lubię poszukiwać nowości. Tym razem jeśli nie pojawi się ponownie w ofercie sklepu, w którym zazwyczaj robię zakupy zdecyduje się na zakup z innej firmy. 

Moja ocena : 5/5

Kosmetyki od INNISFREE goszczą w mojej łazience od dłuższego czasu. Jest to marka dobrej jakości o stosunkowo przystępnej cenie, na którą może sobie pozwolić taki konsument jak ja. Patrząc na marki jak TONYMOLY, gdzie z 10 produktów zaledwie 2 są warte zakupu, Innisfree ma wiele kosmetyków, na które zwracam uwagę i odkładam pieniądze na kolejne zakupy. 

A jak to jest u was? Jakie koreańskie marki kosmetyków uważacie za godne zaufania ?

piątek, 14 lipca 2017

INNISFREE Orchid Intense Creeam vs. INNISFREE The Green Tea Seed Cream


The Green Tea Seed Cream :

Świeży krem z zielonej herbaty i jej nasion zaprojektowany dla głębokiego nawilżenia i odżywienia Twojej skóry. Zawiera aminokwasy i minerały dbające o odpowiedni poziom nawilżenia Twojej skóry. Olej z nasion zielonej herbaty tworzy naturalną barierę, aby nawilżenie utrzymywało się dłużej.
50ml

Orchid Intense Creeam :

Unikatowa substancja czynna pochodząca ze storczyka z wyspy Jeju zapewnia niesamowite wygładzenie suchej skóry, dzięki zawartości swoich wybitnych przeciwutleniaczy.
Super odżywczy krem o działaniu przeciwstarzeniowym przekazuje witalność storczyków redukując zmarszczki, przywracając elastyczność, korygując koloryt i strukturę skóry oraz nawilżając.
Wyjątkowy antyoksydant, Orchidelixir ™ wraz z zawartością składników aktywnych karmi zmęczoną skórę i pomaga w walce z oznakami starzenia, aby przywrócić skórze jej naturalny i zdrowy wygląd.
50ml

Moja recenzja:

Kremy Innisfree są bardzo znane w Korei. Na każdym rogu w Seulu da się zauważyć firmowe logo sklepu stacjonarnego, w którym urocze panie zapraszają do zakupu naturalnych kosmetyków z wyspy Jeju. 

To chyba jedyny sklep, który obdarowywał mnie dużą ilością próbek i puff do cushion przy każdym zakupie, kiedy odwiedziłam Seul. 

Osoby pracujące w sklepach tej firmy robiły na mnie zawsze pozytywne wrażenie. Miałam wrażenie, że wchodzę do ekologicznego i pięknego miejsca, aż chciało się robić zakupy.


Zdjęcie zaczerpnięte z internetu
W grudniu ubiegłego roku będąc w Korei zdecydowałam się na zakup cushion, kremu Green Tea i serum z tej serii , a także pianki do mycia twarzy. 

Green Tea Seed stosuję już drugie opakowanie. To kupione w Korei skończyło mi się na przełomie marca-kwietnia. 

Sam krem jest dla mnie idealnie dobrany. Konsystencja lekko wodnista, jednak nie lejąca i nie za gęsta. Szybko się wchłania pozostawiając delikatne uczucie odświeżenia. Zapach zielonej herbaty nie jest mdły ani zbyt mocny. 



Świetnie sprawdza się jako baza pod podkład czy bb. Perfekcyjnie nawilża moją cerę, ale nie zapycha i nie powoduje uczucia lepkości. Szybko się wchłania i wygładza twarz. Idealnie nada się dla osób z cerą tłustą, mieszaną i normalną jak również odwodnioną. 



Razem z serum tej samej gamy działa cuda. Skóra jest nawilżona, odżywiona i delikatnie rozjaśniona. Obecnie mój hit wśród kremów do twarzy. 



Krem Orchid Intense zakupiłam na ebay.pl w kwietniu b.r u sprawdzonego sprzedawcy oryginalnych kosmetyków z Korei. Poszukiwałam kremu na noc, który nieco bardziej nawilży moją cerę podczas snu i nieco urozmaici moją pielęgnacje o nową gamę. 



Storczykowy krem ma dużo bogatszą konsystencję, jest gęstszy i wolniej się wchłania. Czuć, że faktycznie mocno odżywia skórę, jednak w moim wypadku źle dobrałam krem do mojego typu cery.
Mimo, że stosowałam go jedynie na noc, dla mojej mieszanej cery był ciut za mocny i zapychał mi pory. 

Krem jest naprawdę dobry, ma bogaty odżywczy skład i przyjemnie satynową konsystencję oraz delikatny sotrczykowy zapach. Będzie odpowiedni dla osób z cerą suchą i normalną. U reszty po prostu się nie sprawdzi i będzie zbyt ciężki.



Kremy firmy Innisfree są wydajne ( przy używaniu dwa razy dziennie green tea starczył na ok. 4 miesiące ) i mają przyjemne opakowania, bez udziwnień. Polubiłam się w szczególności z gamą Green Tea i myślę, że raczej jej nie zmienię zostając przy green tea seed na dzień, a poszukując jeszcze odpowiedniego kompana na noc innej marki. 



Krem Green Tea Seed można kupić na ebay.pl u sprawdzonego sprzedawcy : roseroseshop w cenie ok 70zł 

Krem Orchid w cenie ok 100zł 

Moja ocena:

INNISFREE Orchid Intense Creeam  4/5

INNISFREE The Green Tea Seed Cream  5/5